

|
:: pesymistkablog
:: księga gości 2007 styczeń 2006 październik wrzesień sierpień Strony www. Strona Strachy na lachy Strona oficjalna Happysad'u Grabarz i Strachy na lachy Okładka "Grabaż i Strachy na Lachy" cygański zajeb krew z szafy Ballada o Tolku Bananie raissa idzie na burze idzie na deszcz zaczarowany dzwon BTW mamy tylko siebie Miłosna kontrabanda / A Praga tonie kobiece figaz makiem(hej kobieto) dygoty nim wstanie dzień Film o końcu świata Strachy na lachy Piła tango okładka plyty piła tango strachy na lachy dzien dobry kocham cię jedna taka szansa na100 moralne salto niecodzienny szczon co sie stalo z magdą K piła tango czarny chleb i czarna kawa list do che zimne dziady listopady Pogrzeb króla Strachy nalachy-spozapłyt Inne teksty piosenek happysad Wszystko jedno Okładka Wszystko jedno czysty jak łza zanim pójdę hymn 78 partyzant k noc jak kazda inna noc jeszcze,jeszcze czarownicy pies ostatni blok w naszym miescie ja do ciebie wrócimy tu jeszcze tak mija czas psyhologia jeśli nie rozjadą nas czołgi wszystko jedno Nie ważne Happysad Podróże z i pod prąd Okładka płyty to miejsce na mapie bakteryja nostress Słońce 30 raz z pamietnika młodej zielarki piękna odpocznijmy manewry szczescia łydka krakowsky Od kiedy ropa goja się rany Piosenki Happysadu- nie ma ich na płyttach spoza płyt |
23:44:30 2007-01-09 ...i tak nic nie widać =)
skomentuj (2) ![]() 22:16:56 2006-10-15 Spoza płytAriadna Nie duża nie mała nie ładna Nie chuda nie gruba nie zgrabna Nie mądra nie głupia niezaradna Nie twoja nie moja nie żadnego z nas Ariadna... Ariadna Żelazna drewniana jedwabna Nie żywa nie martwa namacalna Niebieska nie biała nie czarna Nie moja nie twoja nie żadnego z nas Ariadna... Znałem ją przez siedem lat Nie znałem przez piętnaście długich lat Nie będę znał jej ani ja ani żaden z nas Ariadna Nie taka nie siaka nie żadna --------------------------------- Drzefko Jestem drzewem kochają mnie dzieci Jestem drzewem kochają samobójcy i psy Jestem szczęśliwy i wieję na zachód I choć niewiele mówię Mam wielu przyjaciół Jest jak jest po co zmieniać wszystko Jest jak jest i tak Wszystko w końcu trafi szlag Jestem drzewem kochają mnie dzieci Jestem drzewem kochają kobiety, poeci Jestem szczęśliwy chociaż jedną nogą w piachu I choć niewiele mam wielu przyjaciół Jest jak jest po co zmieniać wszystko Jest jak jest i tak Wszystko w końcu trafi szlag ---------------------------------- Dwie połowy Tak jak każde z nas Dwie połowy masz Jedna twoja - druga to ja Nie jest ważne czy mniejsza czy większa Nie jest ważne Może bardziej hałaśliwa Nieznośniejsza Może bardziej dokuczliwa I sprośniejsza Ale zawsze twoja - drugiej części twej ostoja W drugą połowę ja nie chcę nie mogę Wnikać i nie wnikam Tak jak każde z nas Dwie połowy mam Jedna to ja - druga twoja Nie jest ważne czy mniejsza czy większa Nie jest ważne Może bardziej hałaśliwa Nieznośniejsza Może bardziej dokuczliwa I sprośniejsza Ale zawsze moja - drugiej części mej ostoja W drugą połowę ty nie chcesz nie możesz Wnikać i nie wnikasz ------------------------------------ IQ Mam swoich pięć punktów IQ Gdzie mi tam do twoich dwudziestudwóch? Nie myśleć chciałbym Jak dzieli nas wiele Nie myśleć chciałbym... Zawsze będę już tym, Który do powiedzenia nie ma tu nic Mam swój metr i troch ponad pół Gdzie mi tam do twoich niecałych dwóch? Nie myśleć chciałbym Jak dzieli nas wiele Nie myśleć chciałbym... Zawsze będę już tym, Który do powiedzenia nie ma tu nic Już zawsze będę już tym, Który do powiedzenia nie ma tu nic Pierwszym z brzegu Obojętne, którym w szaro-burym szeregu Jednym z wielu... Pierwszym z brzegu Obojętne, którym w szaro-burym szeregu Jednym z wielu... ------------------------------------ Koniec Zabierz mnie na drugą stronę Zabierz mnie gdzie wszystko ma swój sens Gdzie wszystko ułożone Jak policyjny pies To koniec zabiliśmy w sobie wszystko To koniec mogliśmy więcej Przykro Pchnij mnie kuchennym nożem Wypuść na mnie swoje lwy Ja nie chce więcej biec w ogonie Wolę z przodu tak jak ty To koniec... Wszyscy razem w jedną stronę Wszyscy razem nie ma czego się bać Śpiewajmy tonem wyzwolonym Sialalala.. To koniec... ------------------------------------- Nic tu po nas Czas Nie leczy ran Świat Do wesela się zagoić miał Niby jest bezpieczniej a jednak czegoś brak W tym toksycznym bałaganie ani my ani wy Nie mamy szans Nic tu po nas nie takiego Nic tu po nas nic wielkiego Świat Nie nabrał barw Czas Coraz rzadziej patrzy w oczy nam Niby jest wygodniej a jednak czegoś brak W tym atomowym bałaganie ani my ani wy Nie mamy szans Nic tu po nas.... ----------------------------------- Ojczyzna Popatrz! To twoja ojczyzna... Na lewym boku krew, na prawym blizna Ona leży tu, już jakiś czas Taka niewinna... Nieruchoma z zimna twarz Ona jeszcze oddycha, Jeszcze... Ona jeszcze oddycha, Jeszcze... Pomóż jej! Pomóż jej wstać! Pomóż jej! Pomóż jej wstać! Posłuchaj! Jej może ostatnich słów... Wypływających na zapadnięty brzuch Czy słyszysz? Czy słyszysz to? Taka niewinna... Usta zmarznięte na kość Ona jeszcze oddycha, Jeszcze... Ona jeszcze oddycha, Jeszcze... Pomóż jej! Pomóż jej wstać! Pomóż jej! Pomóż jej wstać! Nie przejmuj się maleńka! Poniosą Cię na rękach, w objęciach i... Możesz czuć się wielka... wielka! Nie przejmuj się maleńka! Poniosą Cię na rękach, w objęciach i... Możesz czuć się wielka... wielka! Nie przejmuj się maleńka! Poniosą Cię na rękach, w objęciach i... Możesz czuć się wielka... wielka! ---------------------------------- Oto czego Nie interesuj się, nie pytaj się o nic, Nie zgubimy się! Nie zbłądzimy, przecież nie ma tu nic Co by mogło rządzić nami, co by mogło zakazać nam żyć. I jedno co, musi do nas dojść, Co musimy pojąć to to... Że to nie my, a to nie my, to nie my, a oni muszą stąd wyjść. Oto... czego brak nam obojgu to świat, w którym nieważne są słowa Nie interesuj się, nie pytaj się o nic, Nie zgubimy się! Nie zbłądzimy, przecież nie ma tu nic Co by mogło rządzić nami, co by mogło nakazać nam zgnić. I jedno co, musi do nas dojść, Co musimy pojąć to to... Że to nie my, a to nie my, to nie my, a oni muszą stąd wyjść Oto... czego brak nam obojgu to świat, w którym nieważne są słowa. Bo to czego brak nam obojgu to świat, który biegnie od nowa i to najpiękniejsze w tym że my nie mamy czego żałować. ------------------- Schyzofreniczny taniec To co że jestem niski To co że nie jestem bystry To co że w uczuciach swych chwiejny To co że beznadziejny Schizofreniczny taniec... To co że jestem inny To co że nie widzę tyle co wszyscy To co że nie czuję tego co myślisz To co - po co mi to wszystko mówisz Schizofreniczny taniec... Cisza płacz krzyk słów szaniec Schizofreniczny taniec... ------------------- Są takie chwile Są takie chwile jak sztylety rozrywają duszę w kilka sekund... o nie... Obrazy w mojej głowie, nigdy o nich Ci nie powiem!!! To co, to co w potłuczonym szkle... Źle! Nie wiem ile jeszcze.. Kto traci oddech i jest bliżej... Serce wiąże supły na tętnicach... o tak... I wtedy znowu czuję, jakbym miał za ciasną skórę, patrzę w górę i nie widzę nieba!!! Czekam na dzień w którym to co mam rozwali się, nie w blasku gwiazd, nie w blasku świec, tylko śmiech! Jakikolwiek gest-dobry czy zły nie warty jest naprawdę nic, naprawdę nic, właśnie tu... Ile to już dni jesteś jak kwiat, który urósł mi, a z którego świat na mych oczach zrywa płatki... Patrząc na Ciebie widzę różę, z której ciągle ktoś obrywa płatki, o nie... To wtedy dziwię się, dlaczego nadal chcę zobaczyć jeszcze jeden zachód słońca!!! Czekam na dzień w którym to co mam rozwali się, nie w blasku gwiazd, nie w blasku świec, tylko śmiech! Jakikolwiek gest-dobry czy zły nie warty jest naprawdę nic, naprawdę nic, właśnie tu... Ile to już dni jesteś jak kwiat, który urósł mi, a z którego świat na mych oczach zrywa płatki... ----------------------------------- Taka historia Gdzieś pośród sześciu miliardów głów Dwie pary rąk dwie pary nóg na zawsze Ty i ja Tysiące gwiazd krąży wokół nas Nad nami słońce między nami ściana deszczu Ty i ja Mówią że wulkany drzemią w nas Po szyje w chmurach po kolana w oceanach Ty i ja Nie chciałaś tego ty i nie chciałem ja Można powiedzieć wszystko dzieje się przypadkiem Ty i ja I mówię ci to nie pierwszy raz Za nami już przed nami jeszcze kupa czasu Ty i ja ----------------------------- To koniec Zabierz mnie na drugą stronę... Zabierz mnie gdzie wszystko ma swój sens... Gdzie wszystko ułożone... jak policyjny pies. To koniec... Zabiliśmy w sobie wszysko. To koniec... Mogliśmy więcej, przykro. Pchnij mnie kuchennym nożem, wypóść na mnie swoje lwe, ja nie chcę więcej biec w ogonie, wolę z przodu tak jak Ty... To koniec... Zabiliśmy w sobie wszysko. To koniec... Mogliśmy więcej, przykro. ... To koniec... Zabiliśmy w sobie wszysko. To koniec... Mogliśmy więcej, przykro. Wszyscy razem w jedną stronę... Wszyscy razem niema czego się bać, śpiewajmy tonem wyzwolonym: sia laj laj laj laj la. To koniec... Zabiliśmy w sobie wszysko. To koniec... Mogliśmy więcej, przykro. --------------------------- ---------------------------
skomentuj (3) ![]() 22:04:25 2006-10-15 od kiedy ropą goja się ranyod kiedy ropą goją się rany od kiedy na polany zielone wyszły barany motyle trotylem pachną jak nigdy od kiedy niebiosa na czubku nosa mamy czy nie czujesz że jakoś tak do siebie bliżej nam od kiedy rosa zaiskrzyła prochem od kiedy ziemia zalotnie błyszczy błotem od kiedy wsie obrzeżone miną od kiedy wiemy że te dni prędko nie przepłyną czy nie czujesz… od kiedy wiosna strzeliła nam wojną od kiedy bombami pulchnieją stragany od kiedy ślina nasza smakuje ołowiem od kiedy ropą goja się rany czy nie czujesz…
skomentuj (0) ![]() 22:03:58 2006-10-15 krakofskyprzerażeni turyści uciekają w pośpiechu jakiś kamień z Barbakanu stoczył się po piachu na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie przerażeni turyści uciekają galopem Dzwon Zygmunta zatoczył koło runął w dół ze stropem na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie przerażeni turyści uciekają przerażeni Wawel trąca tynkiem Wawel trąca kamieniem na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
skomentuj (0) ![]() 22:03:32 2006-10-15 łydkąnie puszczę cię nigdzie sama stąd nie pójdziesz zostaniesz tu ja będę czekał aż uśniesz ale to nie wszystko wyspowiadasz się jeszcze przed snem chce cię mieć czystą ale to nie wszystko wydrylujesz śliną mnie otoczysz sprężystą łydką ale to nie wszystko upadniemy razem tak jak jeszcze nigdy nisko ale to nie wszystko bo zanim zgasną resztki dnia zanim anioły się przyśnią zanim nasze ciała wyschną powtórzymy wszystko
skomentuj (0) ![]() 22:03:03 2006-10-15 manewry szczęściatak pomiędzy nami powiem ci że gdybyśmy mieli zbawiać świat pewnie zostalibyśmy sami tak sam na sami a tak że nie chodzi nam o nic może tylko o ciepłe strumienie powietrza przekazywane z ust do ust jak istota człowieczeństwa to wtedy ty i ja i zawsze jeszcze ktoś zupełnie między nami powiedz mi co zrobiłabyś gdybyśmy wreszcie zostali sami tak sam na sami a tak żyjemy w koszarach jesteśmy celem w grze zwanej manewrami szczęścia w której my versus reszta społeczeństwa ty i ja i zawsze jeszcze ktoś pamiętam ruszały się firanki i wszystko wokół w zasadzie nieruchomo stały tylko okna i drzwi
skomentuj (0) ![]() 22:02:25 2006-10-15 odpocznijmypowoli przyzwyczajam się do swej nieobecności powoli przyzwyczajam się do swej obojętności i tak czasem sobie myślę że lepiej byłoby gdyby nie było mnie a może nie a może właśnie mylę się i tak sobie myślę że wszystko czego pragnę czego chce spala się zanim wyciągnę po to ręce spala się to tylko jedno tylko proszę cię odpocznijmy połóżmy się zapomnijmy powoli przyzwyczajam się do swej nieobecności powoli przyzwyczajam się do twej bezradności i tak czasem sobie myślę że lepiej byłoby gdyby nie było cię a może nie a może właśnie mylę się i tak sobie myślę że wszystko czego pragniesz czego chcesz spala się zanim wyciągniesz po to ręce spala się to tylko jedno tylko proszę cię odpocznijmy połóżmy się zapomnijmy
skomentuj (0) ![]() 22:01:57 2006-10-15 pięknagdzie bywała najczęściej w jakie chodziła miejsca czarny płaszcz nudna twarz chłopięca złośliwi mówili na nią piękna czarne myśli miewała od samego poczęcia łaziła kanałami nie szukała szczęścia złośliwi mówili na nią naiwna jednym okiem przyglądała się jakie to wszystko brudne i złe tak jak i inni miała nadzieję że kiedyś wszystko poukłada się ilu chłopców już miała i czy była do wzięcia ilu kochała i trzymała w objęciach złośliwi mówili na nią niewinna włosy na głowie rzadsze niż na rękach dziury sumienia wypalone w spodenkach złośliwi mówili na nią piękna jednym okiem przyglądała się... teraz cieszy się że wszystko czego miała mniej nie jest potrzebne jej teraz cieszy się że wszystko czego bała się daleko od niej jest śpij spokojnie piękna
skomentuj (0) ![]() 22:01:29 2006-10-15 z pamiętnika młodej zielarkipróbuję otworzyć oczy huk rozlepianych powiek wiruje mi w głowie powietrze jakieś takie cięższe chłepcę je chłepcę powoli na zewnątrz i do środka chyba już pójdę tyłek przymarzł mi do schodka pierwsza myśl - o matko boska druga myśl - o ja idiotka i znowu zamieszanie na chacie i znowu zarzygane żółcią szmaty znowu tępa próba żyletki znowu wpierdol od taty już czwarta rano jak ten czas dziwnie leci jeszcze się ziemia trochę przekręci i znowu zaświeci słońce o jak mi niedobrze ciągle w głowie słyszę głosy rozczochrane myśli odklejone paznokcie połamane włosy chyba już pójdę a wcale mi się nie chce burdel w mej głowie jak w damskiej torebce i znowu…
skomentuj (0) ![]() 22:00:37 2006-10-15 30 razodchodzisz już 30 raz 30 raz zabierasz psa w kuchni nie pachnie już smażonym jajkiem chyba naprawdę mało cię znam na szafce tu obok przy drzwiach niedokończona paczka fajek nasze radio wciąż gra a ty odchodzisz 30 raz ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie wszak i ja kocham ciebie i tak odchodzisz już 30 raz 30 raz zostaję sam ale nie krzyczysz nie płaczesz nie trzaskasz drzwiami nawet nie przewracasz oczami ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie wszak i ja kocham ciebie i tak niezapłacony prąd i gaz wyczerpany zapas miodu kto temu winien wszystkiemu no kto jak nie ja ale proszę cię wróć do mnie 30 raz
skomentuj (0) ![]() 22:00:12 2006-10-15 słońcei nie chodzi mi o wojnę nie to że bucha ogień a ty spisz spokojnie nie to że nie rusza cię deszcz gumowych kul ni spacer drogą pośród minowych pól ale kiedy mówisz do mnie słońce traktuję to co nieco opacznie ty jesteś jednym a ja drugim końcem daleko nam do siebie strasznie... i nie chodzi mi o spokój nie to że trzeszczą ci brwi kiedy wszystko wokół śpi nie to że twe myśli daleko od mych rąk jak iskra nieboża pośród zakurzonych ksiąg kiedy mówisz do mnie słońce...
skomentuj (0) ![]() 21:59:45 2006-10-15 nostressjak minął dzień nie pytam i tak widzimy się rzadko to już chyba rok odkąd na ciebie nie patrzę raczej nie podajemy sobie rąk raczej nie pokazujemy palcem raczej mało obchodzimy się nawzajem my dzieci dekadentów córki synowie rozpusty alkohol mamy od zawsze we krwi rozum genetycznie struty raczej nie życzymy nikomu źle raczej nikomu dobrze raczej siedzimy na dachach bawimy się w powietrze nostress - myślę tylko o sobie podróże z i pod prąd niekończące się nigdy taka nasza mała więź ziarno nienawiści raczej nigdy nie będzie lepiej tak jak nigdy nie było źle raczej już zostanie tak jak jest wokół szemrzą polityczne wszy wokół rozprzestrzenia się gaz pani z ekranu straszy palcem jak to mało obchodzi nas raczej nigdy nie będziemy tym kim raczej chcielibyśmy być raczej siedzimy na dachach bawimy się powietrzem nostress - myślę tylko o sobie
skomentuj (0) ![]() 21:59:17 2006-10-15 bakteryjapotargany przez czas i przez miejsce spoza brudnych szyb paskudny jest świat matka boska na szczęście numer boczny dwa siedem siedem dwa brudnymi ulicami śródmieścia policjanci dziwki i blady strach farbowani mafiozi z przedmieścia każdy tutaj taką samą wartość ma i pewnie gdyby wybrać mógł wolałby zapalenie płuc a nie nóź wycelowany w kark wszystko byle nie tak bo nie wiadomo skąd zawieje wiatr nie wiadomo komu dzwony komu wystrzały i tak nie wiadomo skąd zawieje wiatr nie wiadomo komu zima komu upały potargana przez czas i przez miejsce na tle białego kitla paskudny jest świat ze sztandarami na wiejskiej w tłumie rozwrzeszczanych koleżanek szła trojka dzieci i mąż na zasiłku tutaj gdzie każda pora dnia jest zła ordynus ordynator klepał ją po tyłku za dekolt wrzucał koniczyny kwiat i pewnie znosiłaby to wszystko jeszcze długi czas gdyby nie zatruta igła bakteryja - wszystko byle nie tak bo nie wiadomo skąd zawieje wiatr... i ty tez nie mów nic no może prócz tego że zależy ci nie planujmy lat wszystko byle nie tak
skomentuj (0) ![]() 21:58:54 2006-10-15 to miejsce na mapieznasz to z opowieści mych te stare bramy w które nie włazi nikt miejsca na których świat zdaje się oszczędzać te same zbrodni motywy trochę różne narzędzia tu strach bokiem przemyka miedzy chwilą a chwilą ciszy usta zatyka znasz to z gazet i z tv te same twarze których nie trawi nic postacie których nie sposób nie spamiętać aż swędzi ręka to samo od lat tu pałęta się wstyd tu twarz swą zakrywa czerwoną jak wino między kolana łeb wpycha znasz to z mądrych starych ksiąg pieprzona duma w sumie nie wiadomo skąd kochanie raz jeszcze przemyśl to zostajemy przeczekamy czy uciekamy stąd tu strach bokiem przemyka miedzy chwilą a chwilą ciszy usta zatyka tu wstyd twarz swą zakrywa czerwoną jak wino między kolana łeb wpycha to miejsce na mapie tu gdzie kończy się papier gdzie farba się zmywa Polska się nazywa
skomentuj (0) ![]() 21:58:29 2006-10-15 Płyta Happysad'u "podróże z i pod prąd"![]()
skomentuj (0) ![]() 21:57:58 2006-10-15 I nieważne...I nieważne, że świat, na którym przyszło ci żyć Lepszym wydawał się być Nieważne, nieważne Że wszyscy na górze gryzą się A ty nigdy nie korzystasz tam,gdzie dwóch bije się Nieważne, nieważne Że kiedy przysypie cię, wyciągniesz obie ręce Zanim znajdą cię, ktoś obetnie ci je Nieważne, nieważne Że każdy ma tutaj swoje zdanie Ty masz swoje słowo, rozczarowanie Nieważne, nieważne Z dużej chmury mały deszcz Z małej chmury duży deszcze Nazywaj sobie to jak chcesz Z dużej chmury mały deszcz Z małej chmury duży deszcze Nazywaj sobie to jak chcesz Nazywaj sobie to jak chcesz A ja wolę Marihuanę A ja wolę Marihuanę A ja wolę Marihuanę A ja wolę... A ja wolę Marihuanę A ja wolę Marihuanę A ja wolę Marihuanę A ja wolę...
skomentuj (0) ![]() 21:56:52 2006-10-15 wszystko jednoOstatni raz widziałem Cię Zaraz przypomneę sobie gdzie To bylo chyba na mieście Chwaliłaś się biletem do Szwecji To że stałem z boku juz nie liczylo się A miało być tak pięknie Miało nie wiać w oczy nam I ociekać szczesciem Mialo byc 100lat 100lat Ostatni raz pisałem że Pamiętam była jeszcze zima Że tylko to, no wiesz liczy sie Że zaufanie to taka czarna świnia W dzień jest w nocy nie ma A miało byc tak pieknie miało nie wiać w oczy nam i ociekać szczęściem miało byc sto lat sto lat Miało być tak pieknie miał sie nam nie kurczyć świat ale przede wszystkim miało być 100LAT 100LAT
skomentuj (0) ![]() 21:56:24 2006-10-15 Jeśli nie rozjadą nas czołgiJeśli nie rozjadą nas czołgi Jeśli nie zestrzelą samoloty Jeśli nie pousychamy z tęsknoty Jeśli nie choroba dziedziczna Żadna broń biologiczno - chemiczna Żadne bomby, żadne prądy, niezawisłe sądy Mamy spore szanse Przeżyć jeszcze jeden taki dzień Jeśli nie pijani lekarze Jeśli nie fałszywi kronikarze Jeśli się okaże że Nie jest do końca tak źle Jeśli nie broń atomowa Jeśli nie gwiazda supernova O ile nie rozdziobią nas kruki i gile Mamy spore szanse Przeżyć jeszcze jeden taki dzień Jeśli wiatr nas nie przepędzi Jeśli nie zerwane więzi Jeśli nie zaczepny granat Jeśli nie szarpana rana Mamy spore szanse Przeżyć jeszcze jeden taki dzień
skomentuj (0) ![]() 21:55:35 2006-10-15 psychologiaKogo niosą na swych rękach Czyje wykrzykują imię Czy to jakaś nowa rewolucja Na kogo cześć i w imię czyje Czy to bohater pozytywny Czy to bohater negatywny Kogo niosą na swych rękach Po co ta udręka dlaczego ta piosenka Wszyscy politycy dziennikarze Wszyscy policjanci piłkarze Każda ręka i noga Cały mój świat potrzebuje psychologa Jestem ekonomistą myślę bystro Za parę lat zmienię wszystko Przezwisko też zmienię Powpycham w kieszenie kamienie Bo tu wszyscy studenci chodzą spięci Zapięci pod szyję Mnie to nie kręci Ja żyję Wszyscy politycy dziennikarze Wszyscy policjanci piłkarze Każda ręka i noga Cały mój świat potrzebuje psychologa Mamo nie wiem czy ty wiesz Że nie martwi mnie niskie PKB Mamo nie wiem czy wiesz że nie martwi mnie Wysoka stopa inflacji Odwieczny problem alokacji Migracji ludności przemysłowej Płynności finansowej Ja sobie sam poradzę Mam dosyć twoich marzeń Wszyscy politycy dziennikarze Wszyscy policjanci piłkarze Każda ręka i noga Cały mój świat potrzebuje psychologa
skomentuj (0) ![]() 21:55:11 2006-10-15 tak mija czasTamten znów coś złamał tego pozszywali znów Tamta znów uciekła ta znów urodziła Znowu coś umarło znowu coś się śniło Znowu oszukali nas Znowu się coś popierdzieliło Tak właśnie mija nas czas Tak właśnie mija nas czas Tamten znów coś zgubił to ten znowu znalazł Tamta urodziła znów temu znów ktoś nalał Znowu nie było nas tam gdzie coś się działo Znowu oszukali nas Znowu się coś pojebało Tak właśnie mija czas Tak właśnie mija nas czas
skomentuj (0) ![]() 21:54:36 2006-10-15 wrócimy tu jeszczeo jak ja kocham to miejsce tu jest tyle policji czuje się bezpiecznie Kochanie czemu szepczesz możemy być spokojni opuśćmy ręce Czego chcieć wiecej prócz tego co mam prócz tego za czym stoję w kolejce od lat no czego chcieć więcej Bo gdzie tak jak tu z wolna sączą nam się poranki, leniwie ciekną po szybach zachody słońca no czego chcieć wiecej Ale najważniejsze to że kiedy zamknę oczy, kiedy zamknę oczy nic nie zaskoczy mnie O jak ja kocham to miejsce tu jest tyle policji i czuje się bezpiecznie Kochanie czemu szepczesz możemy być spokojni opuśćmy ręce Czego chcesz więcej prócz tego co masz prócz tego co moge dać ci w podzięce za kilka tych lat no czego chcieć więcej Bo gdzie tak jak tu kapryśnie kosmacą sie myśli przez pozamykane drzwi i garną sie tłuste dni no czego chcesz więcej Ale najważniejsze to że kiedy zamkniesz oczy, kiedy zamkniesz oczy nic nie zaskoczy Cię O jak ja kocham to miejsce tu jest tyle policji i czuje się bezpiecznie Kochanie czemu szepczesz możemy być spokojni opuśćmy ręce O jak ja kocham to miejsce tu jest tyle policji i czuje się bezpiecznie Kochanie przestań wreszcie możemy być spokojni wrócimy tu jeszcze wrócimy tu jeszcze o jak ja kocham to miejsce wrócimy tu jeszcze o jak ja kocham to miejsce wrócimy tu jeszcze o jak ja kocham to miejsce wrócimy tu jeszcze o jak ja kocham to miejsce
skomentuj (0) ![]() 21:53:31 2006-10-15 ja do ciebieNieproporcjonalnie wiele rzeczy nas dotyczy które mało nas obchodzą Chyba więcej szczęścia mają nie co ci się rodzą a ci co umierają Tamci wynaleźli bomby Ci niezrozumiałe akty prawne Trudno to wszystko zrozumieć Trudno w to wszystko uwierzyć naprawdę To mówię ja do Ciebie... Wokół tyle jest przestrzeni Co z tego kiedy ludzi jest za wiele Jednoznacznie trudno orzec Którzy to wrogowie Którzy przyjaciele Jedni wciąż się uśmiechają Inni wypytują o rzeczy mało ważne Trudno to wszystko zrozumieć Trudno w to wszystko uwierzyć naprawdę To mówię ja do Ciebie... Kiedyś kupię nóż i powyrzynam wszystkich wkoło Kupię nóż Zostawię tylko dwoje Tylko ja i ty...
skomentuj (0) ![]() 21:52:54 2006-10-15 ostatni blok w mieściePrzechodzisz jak co dzień na drugą stronę miasta Nie oddychasz by nie zbudzić czarta On raczej nie śpi tu w noc Ma parę rąk do pomocy Ale krok za krokiem Niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle że wszystko ma jakiś sens Wszystko to gra Gra luster i światła Nie mrugasz by nie rozdrażnić tym lwa On raczej nie śpi tu w noc Ma parę noży do pomocy Ale krok za krokiem Niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle że wszystko ma jakiś sens Chowasz się na tym samym zakręcie Nie ma co, nie jesteś dzieckiem szczęścia Nie plujesz nigdy pod wiatr, nigdy nie patrzysz psu w oczy O nic nie pytasz Niesie cię pozytywna myśl że nie jest źle że wszystko ma jakiś sens Spoza chmur i rzek Wyłania się nareszcie, szara śmierć Ostatni blok w naszym mieście I chociaż nie śpi tu nikt ktoś znowu z okna wyskoczył Krok za krokiem...
skomentuj (0) ![]() 21:52:22 2006-10-15 czarownicy piesWszystko ucieka gdzieś Wszystko krąży gdzieś i zanika Zwykle gubiąc swój sens Zwykle z tego nic nie wynika A ja to wszystko mam gdzieś Póki to jakoś mnie nie dotyka Póki nie połyka mnie Póki na skórze mej nie zasycha się Wszystkie naczelne bezczelne Połykają małe niepodzielne Zwykle gubiąc swój sens Wszystko dookoła gryzie się wzajemnie A ja to wszystko mam gdzieś Póki to jakoś mnie nie dotyka Póki nie połyka mnie Póki na skórze mej nie rozkłada się Wszystko co masz wszystko co mógłbyś mieć Pali się na stosie Czarownicy pies Wszystko krąży to gdzieś Wewnątrz na zewnątrz gdzieś w obwodach Nie licz że zatrzyma się Z góry pod górę po schodach na nogach A ja to wszystko mam gdzieś Póki to jakoś mnie nie dotyka Póki nie połyka mnie Póki na skórze mej nie zasycha się Wszystko co masz wszystko co mógłbyś mieć Pali się na stosie Czarownicy pies
skomentuj (0) ![]() 21:51:55 2006-10-15 jeszcze, jeszczeDzień który zaczął się marnie I marnie skończy się Może strułem się jabłkiem Nie wyspałem Może siedzi we mnie wczorajsze A jeśli nie Może ktoś zapewni Jest dobrze jest dobrze jest A może sama powiesz mi Jak mam powiedzieć to tobie Że już nie kocham cię nie chce Że kiedy patrzę na to jak jest Już nie przechodzą mnie dreszcze Już nie brakuje mi powietrza Już nie wołam jeszcze, jeszcze, jeszcze Reszta chyba jest w porządku Jak kiedyś Kiedy pisaliśmy krwią Że od końców naszych stóp Po końce naszych dłoni Do końca świata aż po grób Że jakby coś - to nic I może sama powiesz mi... Jak mam powiedzieć to tobie Że już nie kocham cię nie chce Że kiedy patrzę na to jak jest Już nie przechodzą mnie dreszcze Już nie brakuje mi powietrza Już nie wołam jeszcze, jeszcze, jeszcze
skomentuj (0) ![]() 21:51:23 2006-10-15 noc jak każda innaTych kilka nocy tych parę dni kiedy wszystko było tak Ty byłaś rzeźbą a ja partyzantem i wiem Że Ty i ja - dalibyśmy się wychłostać Aby mogło tak pozostać Nie to miejsce nie ten czas To nie tak Ja nienawidzę jak Liczysz myślisz patrzysz ile to już lat Bo całe nasze życie to To nie te długie lata a Tych kilka krótkich dni i tych parę chwil z których Niby nie wynika nic
skomentuj (0) ![]() 21:50:52 2006-10-15 partyzant K.Tych kilka nocy tych parę dni kiedy wszystko było tak Ty byłaś rzeźbą a ja partyzantem i wiem Że Ty i ja - dalibyśmy się wychłostać Aby mogło tak pozostać Nie to miejsce nie ten czas To nie tak Ja nienawidzę jak Liczysz myślisz patrzysz ile to już lat Bo całe nasze życie to To nie te długie lata a Tych kilka krótkich dni i tych parę chwil z których Niby nie wynika nic
skomentuj (0) ![]() 21:50:25 2006-10-15 hymn 78Świat nie kończy się na ich słowach nie kończy się na ich gestach nie widzisz gdy nie chcesz nie śmiejesz się prosto w twarz Zrozum to wreszcie Że świat nie kończy się na ich gestach nie kończy się na ich podniesionych rękach nieważne są żadne słowa nasza miłość jest piękna Zrozum to wreszcie Świat nie kończy się na ich słowach nie kończy się na ich szeptach nie słyszysz gdy nie chcesz nie śmiejesz się prosto w twarz Zrozum to wreszcie Że świat nie kończy się na firmamencie nie krąży tylko po najwyższych piętrach Nie liczy się nic liczą się przyspieszone tętna Zrozum to wreszcie nieważne są żadne słowa nasza miłość jest piękna Nie liczy się nic liczą się przyspieszone tętna
skomentuj (0) ![]() 21:49:58 2006-10-15 zanim pójdeIle jestem ci winien Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń Ale kiedy wszystko już oddam czy Będziesz szczęśliwa i wolna ty Ale zanim pójdę chcialbym powiedzieć ci że Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty To też nie diabeł rogaty Ani miłość kiedy jedno płacze A drugie po nim skacze Bo miłość to żaden film w żadnym kinie Ani róże ani całusy małe duże Ale miłość kiedy jedno spada w dół Drugie ciągnie je ku górze Ile jestem ci winien Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń Ile były warte nasze słowa Kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa Ale zanim pójdę chcialbym powiedzieć ci że Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty To też nie diabeł rogaty Ani miłość kiedy jedno płacze A drugie po nim skacze Bo miłość to żaden film w żadnym kinie Ani róże ani całusy małe duże Ale miłość kiedy jedno spada w dół Drugie ciągnie je ku górze
skomentuj (0) ![]() 21:49:13 2006-10-15 czysty jak łzaNiech kończy się świat Pojutrze czy dziś nieważne Niech rozpadnie się na pół Albo niech coś zgniecie go na miazgę Obojętne Tak czy siak Nieważne i tak ja Jestem czysty jak łza Mała nie strasz mnie kolegami Nie wyciągaj mi tu środkowego palca Nawet nie znasz mnie A może i znasz ale nie do końca Obojętne Tak czy siak Nieważne i tak ja Jestem czysty jak łza Jestem Polakiem Nie kradnę samochodów i nie jestem pijakiem Co obchodzi cię jak korzystam z szaleństwa Bez czy w pasach bezpieczeństwa
skomentuj (0) ![]() |